Review of: SHADOWGUN
Gra:
MADFINGER Games
Version:
1.1.0
Price:
ok 17 zł

Reviewed by:
Rating:
4 Stars
On 29 kwietnia 2012
Last modified:26 maja 2012

Summary:

+ Najpiękniejsza Strzelanka na Androida

+ Podobna do Gear of War

+ Dobre sterowanie

+ Nienaganna oprawa dźwiękowa

- Błędy uprzykrzające rozgrywkę

- Momentami monotonna

- Niektóre poziomy wyglądają słąbo

Zapowiedz samej gry w AndroTTk znalazła się już dość dawno… Od tamtego czasu podchodziłem do tej gry wielokrotnie. Testy były długie, i ze względu na błędy gry które podczas zabawy miały miejsce, zwyczajnie zniechęcały mnie do samej gry… Ale po kolei na początek zacznę od fabuły którą autorzy „nafaszerowali” tą grę, a jest ona taka…

Akcja gry ma miejsce w 2350 roku, postacią której poczynaniami sterujemy jest niejaki John Slade. Z zawodu jest łowcą nagród, a jego najnowszym zadaniem jest odnalezienie doktora Egara Simona, trop prowadzi na planetę  Eva. Jak się pewnie domyślacie samo spotkanie z doktorkiem do najprostszych nie należy, a to ze względu na jego hobby, czyli tworzenie ciągle to nowych mutantów i śmiercionośnych robotów. Można przyznać że przyjemniaczek z niego na maksa.

My również w tej walce nie jesteśmy sami,  w miarę przechodzenia kolejnych etapów gry komunikujemy się ze sztuczną inteligencją o nazwie S.A.R.A.

No i na tym poprzestanę, jeśli chodzi o fabułę i dam Wam szansę poznać dalszą jej cześć osobiście. Grając w Shadowgun muszę przyznać że miałem mieszane uczucia. Jednym razem cieszyłem się jak małe dziecko strzelając do tych wszystkich mutantów – potworów lub jak kto woli przeciwników. Innym razem strasznie denerwowały mnie jak pisałem na początku recenzji błędy w postaci np. braku możliwości naciśnięcia na dany przycisk otwierający drzwi co uniemożliwiało dalsze przechodzenie gry. Innym razem sterowana prze zemnie postać wypadała poza plansze. Raz zdarzyło mi się że nie mogłem przejść przez drzwi, dopiero po tym jak zmusiłem postać do zrobienia „fikołka” po czym ta spadłą w przepaść i co dziwne wyskoczył napis informujący o ukończeniu poziomu…

Shadowgun przypomina na pierwszy rzut oka inną grę pt. Gear of War,w obu z nich sterujemy naszą postacią z widokiem z za jego pleców. Co jest bardzo dobrym i już dawno uznanym przez wielu graczy pomysłem. Przeciwnicy nie należą do najtrudniejszych, jednak nie są zwyczajnie „mięsem armatnim” pchającym się pod lufę naszej broni, potrafią się chować za przeszkodami, unikać ostrzału itp.

Od strony technicznej mogę napisać że sterowanie jest intuicyjne, bardzo przyjemne, choć na początku zdarzało mi się pomylić ze sobą guziki odpowiedzialne za przeładowanie broni z „uskokiem”. Graficznie Shadowgun to ścisła czołówka gier na androida, choć poziomy są zaprojektowane chaotycznie bo od tych które wyglądają na zrobione w pośpiechu, są etapy w których z zachwytu doznajemy opadu szczęki. Tych drugich na szczęście jest więcej. Naprawdę chyba nie widziałem jeszcze tak ładnej gry na androida, mogę się pokusić nawet o stwierdzenie że takiej grafiki nie uświadczyliśmy w grach na PS2. Te światła, rozbłyski, cienie… W skrócie jest na co popatrzeć.

W Shadowgun możemy spotkać się z bardzo dobrą oprawą dźwiękową, muzyka jest różnorodna, czasami zdarzają się wolne kawałki, jednak przeważają szybkie i mocne brzmienia, odgłosy w grze też są jak najbardziej pozytywne, dźwięki naszych broni, okrzyki przeciwników to wszystko daje niezły klimacik.

Cóż pozostało mi napisać o Shadowgun… Hmmm sam nie wiem, jestem przekonany że do gry jeszcze powrócę, zważywszy że wyszedł do niej dodatek o nazwie „The Leftover”, który otrzymamy wraz z zakupioną podstawką gry w Google Play.

+ Najpiękniejsza Strzelanka na Androida
+ Podobna do Gear of War
+ Dobre sterowanie
+ Nienaganna oprawa dźwiękowa
- Błędy uprzykrzające rozgrywkę
- Momentami monotonna
- Niektóre poziomy wyglądają słąbo
0 Likes
0 Dislikes