Jakiś czas temu dostąpiłem zaszczytu przetestowania flagowego okrętu firmy Samsung. Smartfon Galaxy S III testowałem przez okrągły tydzień.  Jakie są moje wrażenia, czy urządzenie jest naprawdę tak dobre jak je „malują”? Postaram się opisać jak najlepiej potrafię.

Na samym starcie chcę ostrzec, drogi czytelniku, jeśli masz zamiar przystąpić do lektury tego testu, ostrzegam jest to moja szczera i bezstronna opinia, w której mam zamiar przekazać moje spostrzeżenia na temat testowanego urządzenia, jednocześnie pomyślałem, że napisze to trochę w inny sposób aniżeli można to zobaczyć na stronach o podobnej tematyce.

Obudowa: 6/10

W momencie premiery Samsunga Galaxy S III doznałem zawodu, ze względu na wygląd samego urządzenia, jego kształty, warianty kolorystyczne urządzenia, wielkość wyświetlacza, słowem wizualnie klapa. Jak wygląda smartfon Galaxy S III każdy może zobaczyć na zamieszczonych poniżej fotografiach. Dla jednych wygląd „S3” to atut, dla innych (w tym też dla mnie) wada, każdy ma swoje preferencje.

W momencie odbioru paczki od kuriera, następnie wyjęciu smartfona z pudełka zaniemówiłem, na żywo Galaxy S III nadal wydał mi się w pierwszej chwili brzydki… Testowany egzemplarz był koloru białego, co przy tych kształtach przypominało mi jajko. Może to wredne oraz lekko obraźliwe stwierdzenie dla tego urządzenia, jednak takie było moje pierwsze wrażenie.

W momencie chwycenia smartfona w dłoń również wydał mi się on dość duży, powiedział bym, że za duży aczkolwiek nadzwyczaj bardzo lekki. W kieszeni jest niemal nie wyczuwalny do tego stopnia, że nawet nie zauważyłem jak z owej kieszeni się wysunął…i znalazł się na fotelu auta,  co w głównej mierze było zasługą pokrywy baterii, która zwyczajnie jest do kitu… Przyznam, jest ładna,miła w dotyku i pewnie gdybym był kobietą nie raz mógł bym się w niej przejrzeć, jednak nawet nie możecie sobie wyobrazić jak owa klapka jest zdolna do łapania rys, a dodam, iż  z urządzeniem postępowałem nadzwyczaj ostrożnie (sprzęt w końcu za kilka tysięcy złotych). Ilekroć zabierałem się do wyciągnięcia telefonu z kieszeni bardzo brakowało mi jakiegokolwiek pokrowca, na wspomnianą tylną część urządzenia.

Front Galaxy S III pokryty jest bardzo odpornym szkłem firmy CORNING o nazwie GORILLA GLASS 2, co zapobiega łapaniu rys na ekranie smartfona. Kolejną denerwującą sprawą, do której się przyczepie jest przycisk HOME, który według mnie jest osadzony za daleko ekranu oraz jest stanowczo za mały. Po kilku dniach zmieniłem swoje zdanie na temat wyglądu testowanego Samsunga, kształt telefonu już tak nie odstraszał i z „jajka” dostrzegłem w S3 bardzo przemyślaną i wygodną konstrukcję (gdyby nie ten przycisk home…), którą kto wie może z biegiem czasu nawet był polubił.

Ekran: 9/10

Zastosowany ekran w najnowszym smartfonie Samsunga z serii S to 4,8-calowy ekran HD Super AMOLED o rozdzielczości HD (matryca typu PenTile). Trzeba przyznać, że po uruchomieniu urządzenia, nie mogłem pohamować swojego zachwytu, jest naprawdę wspaniały, jego wielkość przyćmiewa wszystko co do tej chwili widziałem w smartfonach. Kolory są bardzo ładne, jednakże zauważyłem, iż kolory są minimalnie gorsze od tych które oferuje nam jego starszy brat Galaxy SII, tak samo sprawa ma się z jasnością wyświetlacza  i widocznością w jasnym słońcu, która jest słabsza w porównaniu do S2.

Jak napisałem na początku ekran posiada matryce PenTile, co owocuje niższą faktyczną rozdzielczością od tej, o której jesteśmy informowani przez producenta. Jednak nawet, gdy przypatrzymy się dobrze ekranowi, obraz jest ostry i bardzo czytelny do tego stopnia, że z niechęcią wracałem do swojego „starego” Samsunga Galaxy S II.

Rozmowy telefoniczne & pisanie SMS-ów: 9/10

Na starcie pisząc o swoich spostrzeżeniach na temat wykonywanych połączeń jak i pisania SMS-ów przy użyciu Samsunga Galaxy S III, muszę napisać o braku w standardowym oprogramowaniu bardzo popularnej i chyba już dla mnie nie zastąpionej aplikacji do pisania – Swype. Mimo to pisanie wiadomości tekstowych przy pomocy standardowej klawiatury było prawdziwą przyjemnością a to za sprawą słusznych rozmiarów wyświetlacza. Podobnie było jeśli chodzi o dzwonienie za pomocą „S3”. Urządzenie posiada dobry głośniczek, głos rozmówcy jest wyraźny i donośny, również w trybie głośnomówiącym. Telefon niema też problemów z zasięgiem, radzi sobie z tym delikatnie lepiej niż jego poprzednik S II.

System Operacyjny – działanie: 10/10

Testowany model GT-I9300 pracował na systemie operacyjnym Android w wersji 4.0.4. Przez cały tydzień intensywnych testów nie zawiesił się, nie miał problemów z płynnością, niezależnie od tego czy włączona była animowana  lub statyczna tapeta, albo gdy w tle grała muzyka, system był stabilny i nic nie było w stanie tego zmienić. Android w testowanym SGS3 pracuje na nakładce systemowej o nazwie TouchWiz Nature UX. Wizualnie jest moim zdaniem znacznie lepsza od swojej poprzedniczki.

Samsung promuje Galaxy S III na telefon, który czerpie całymi garściami z natury, poza kształtami urządzenia, również w systemie operacyjnym możemy to zaobserwować, świadczą o tym choćby motyw ekranu blokady, który imituje taflę wody.

Multimedia: 9/10

Jak przystało na „najlepszy” smartfon od Samsunga spodziewałem się od SGS III w tej kategorii cudów i pod wieloma względami nie zawiodłem się. Dzięki 4,8-calowemu ekranowi HD Super AMOLED oglądanie filmów na testowanym sprzęcie było prawdziwą przyjemnością, urządzenie wraz z zainstalowanym odtwarzaczem wideo – MX Player nie miało żadnych problemów z odtwarzaniem plików w jakiejkolwiek jakości. Niezależnie, czy chciałem włączyć plik .rmvb lub .mov, telefon odtwarzał go bez przeszkód, również w rozdzielczości 1080p. Jedyne do czego mogę się przyczepić to to, że przez zastosowanie tak wysokiej rozdzielczości w ekranie S3 powodowało, że filmy zapisane w .rmvb wyglądały nie najlepiej.

Poruszając temat aparatu fotograficznego w Samsung Galaxy S III napisze krótko – telefon posiada aparat o matrycy 8MPix. Pierwsze, co rzuca się w oczy po uruchomieniu aplikacji aparatu jest jego szybkość, telefon robi zdjęcia z prędkością światła. Jakość wykonywanych zdjęć na ogół jest bardzo dobra, fotografie z S III są bardzo ostre, wydawać się by mogło czasami, że aż nadto, gdyż smartfon w czasie rzeczywistym/automatycznie łapie ostrość na fotografowanym obiekcie, co jest fajnym udogodnieniem. Aparat robi bardzo dobre zdjęcia przy użyciu diody LED oraz bez problemu radzi sobie z fotografowaniem w trybie makro. Rzeczą, którą zaobserwowałem w aparacie jest skłonność do dziwnego „naświetlania” fotografii.

Dużym atutem testowanego Galaxy S3 jest kamera potrafiąca kręcić materiał filmowy w jakości 1080p. Obraz jest idealnie płynny oraz pełen detali, filmy nakręcone tym urządzeniem zwyczajnie są przyjemne dla oka, jakościowo porównywalne do tych które możemy zobaczyć przy użyciu kamery cyfrowej. Bardzo fajnym akcentem jest nowa galeria, w której możemy obejrzeć wykonane chwile temu zdjęcia lub też filmy. Robi ona piorunujące wrażenie.

Gorzej być też nie mogło jeśli chodzi o odtwarzanie muzyki. Smartfon jest idealnym urządzeniem do odsłuchiwania ulubionych kawałków. Dźwięki są soczyste, tony niskie jakie być powinny, muzyka ze słuchawek głośna i donośna. W tym aspekcie nie mam żadnych zastrzeżeń.

Wydajność w grach 11/10

Czyli to, co interesowało mnie od samego początku, zanim nawet smartfon został pokazany światu… Urządzenie mógł bym scharakteryzować jednym słowem – ODRZUTOWIEC. Jeśli interesuje Was dokładna specyfikacja urządzenia, dokładne informacje na temat tego co Samsung Galaxy S III posiada w „środku” możecie znaleźć ją pod tym adresem – specyfikacja.

Smartfon jest potwornie szybki i wydajny, niestety jednak ze względu na brak dobrego łącza internetowego nie mogłem przetestować go we wszystkich grach które były tego godne. Jednakże podczas gry w takie tytuły jak Dead Trigger, Schadowgun, Moder Combat 3, Asphalt 6 smartfon nawet się nie wysilił. Nawet, gdy włączyłem Dead Trigger z muzyką w tle, gra w najwyższych detalach chodziła fenomenalnie płynnie. Jeśli testowany Samsung radził sobie bez najmniejszego zająknięcia z najbardziej wymagającymi produkcjami nie trudno się domyśleć, że z benchmarkami typu Quadrant czy AnTuTu nie mogło być inaczej, konkurencja została zmieciona. Mój domowy Galaxy S2  został zawstydzony…

Mogę przyznać, iż Samsung Galaxy S III, jeśli wierzyć w testery wydajności, jest najwydajniejszym smartfonem. Jeśli rzucicie okiem na zamieszczone screeny z testów zobaczycie, że ten telefon to nie zabawka. W kwestii sprawowania się gier na tym urządzeniu dorzucę jeszcze, że granie na S3 było nie lada przyjemnością, a to ze względu na taki a nie inny wyświetlacz, którego rozmiary bardzo przyczyniły się do ogólnego komfortu gry na urządzeniu, podobnie jak tafla szkła i ogólne wypukłości urządzenia. Jeśli z wyglądu telefon jest nie za ciekawy, to jeśli chodzi o granie na nim jest to istna poezja.

Bateria: 9/10

Tak jak pisałem dużo dużo wcześniej, Samsung Galaxy S III był moim gościem przez okrągły tydzień. Rzeczą oczywistą jest, że były dni, w których korzystałem z niego dość często, jak i takie dni, w których przykładowo prowadziłem rozmowę jakieś 5minut, napisałem z 10 smsów i obowiązkowo wieczorem obejrzałem na nim film.  W takich warunkach telefon spokojnie poradził sobie trochę ponad dwa dni. Natomiast eksploatując go tak samo jak Galaxy S II, tzn. prawie godzina rozmów telefonicznych, 70-100 wiadomości tekstowych, jakiś MMS, kilka maili, około godziny internetu przy użyciu pakietowej transmisji danych, 1,5-2h gier , muzyka na słuchawkach i obowiązkowy film (ok. 1,5h długości), zauważyć można było, że przy takim torturowaniu telefonu , domowy SGS2 jeszcze przed wieczornym „seansem filmowym” musiał być ładowany, podczas gdy Galaxy S III spokojnie pracował dalej, osiągając wynik około 1,5 dnia żywotności, co w moim mniemaniu jest rewelacyjnym wynikiem, jak na urządzenie z takimi „wnętrznościami”.

Podsumowanie:

Siedem dni spędzonych z tym smartfonem zleciały w mgnieniu oka, żal związany z rozstaniem był całkiem spory. Urządzenie zaskarbiło sobie moje względy naprawdę wspaniałym wyświetlaczem, którego duże rozmiary bardzo przypadły mi do gustu, piorunującą szybkością w działaniu, dobrą jak na te parametry baterią, zjawiskowo szybkim aparatem fotograficznym oraz filmami, które zawsze były płynne i bardzo ładne. Na uwagę zasługuje również  samo urządzenie, które było lekkie jak piórko, a ciężar idealnie został rozłożony.

Smartfon ma swoje wady, to fakt – wkurzający mały i niezbyt przemyślanie umiejscowiony przycisk HOME, kiepskiej jakości klapka baterii nawet w stosunku do wcześniejszych wersji Samsung Galaxy S, których byłem szczęśliwym posiadaczem i z których uważam, że w tej kwestii najlepsza jest w S2. No i początkowo „jajowaty” kształt, do którego z czasem się przekonałem. W momencie premiery urządzenia byłem bardzo na NIE, po przetestowaniu Galaxy S III mogę powiedzieć jak najbardziej TAK. Smartfon jest godną kontynuacją serii i gdyby nie cena, którą trzeba obecnie zapłacić za urządzenie, być może zastanawiał bym się nad „rozstaniem” z moim już „wysłużonym” S2, jednak na razie na to się nie zanosi.

OCENA OGÓLNA: 9+/10

0 Likes
0 Dislikes