Review of: Dead Trigger
Gra:
MADFINGER Games
Version:
Zależy od urządzenia
Price:
ok 4 zł

Reviewed by:
Rating:
3
On 15 lipca 2012
Last modified:15 lipca 2012

Summary:

+ Oszałamiająca oprawa audiowizualna!!

+ Całkiem sporo misji

+ Działa mega płynnie na SGS II

- Znikoma grywalność

- Nieumarłym dziwnie z oczu patrzy 🙂

Na platformę Android trafia kolejna gra o tematyce zombie, czy Dead Trigger w moim mniemaniu jest grą udaną oraz czy jest warta wydanych na nią pieniędzy? Zapraszam do poniższej recenzji.

Zacznijmy może od streszczenia fabuły gry, która prawdę powiedziawszy jest jedną z największych bolączek tej produkcji ponieważ historia jaką opowiada ta gra jest nudna jak flaki z olejem, a nawet można powiedzieć że takowej na dobrą sprawę niema. Zwyczajnie sterujemy ruchami bezimiennego faceta (jeśli gdzieś jest podane jego imię proszę mnie poprawić) i walczymy z hordami krwiożerczych zombie które opanowały ziemie… Oklepany na maxa – standard.

Podczas zabawy z grą Dead Trigger przyjdzie nam wykonać kilka różnych typów zadań sprowadzających się głównie do znajdź zabierz, przeżyj XX minut, zabij określoną ilość przeciwników, raz zdarzyło mi się nawet walczyć z „bossem”. Szczerze to, jeszcze przed zakupem gry byłem bardzo ale to bardzo podekscytowany tą grą i całą tą eksterminacją „zombiaków” jednak już po paru godzinach grania w tą pozycję mdliło mnie na samą myśl o niej… Wniosek pod względem grywalności gra na dłuższą metę mnie nie urzekła.

Innym aspektem tej produkcji, który wprawił mój zmysł wzroku w euforie jest fenomenalna oprawa wizualna! Możecie mi wierzyć lub nie, ale czegoś takiego na androida jeszcze nie było! 

Dead Trigger graficznie odstawia wszystko co do tej pory widziałem na androida co najmniej o długość ramienia… Nawet tak dopieszczony tytuł jakim jest N.O.V.A. 3 : Near Orbit nie wygląda przy Dead Trigger już tak olśniewająco. Choć przyznam że zdarzają się grze też swego rodzaju „babole” na taki przykład wezmę od momentu rozpoczęcia pierwszej misji w której musimy przetrwać atak zombie. Nieumarli widziani przez nas z profilu wydają się, jak by nosili jakieś okulary,stylem przypominające te które mogliśmy zobaczyć u jednego ciągle pijanego policjanta w serialu „13 posterunek”, widok takiego zombie zamiast wzbudzić mój lęk, wydał mi się przezabawny.

Przy omawianiu oprawy dźwiękowej nie spotkałem się z żadnymi „zonksami”, nie mam do niej żadnych zastrzeżeń. Żywe trupy wyją głośno i doniośle niczym krowy na pastwisku, odgłosy broni które uświadczymy w grze też są do zaakceptowania. Od czasu do czasu zdarzy się nawet, moment w którym nasz bohater wypowie jakieś słowo lub dwa, sytuacja ubijamy z bardzo bliskiej odległości nacierające na nas ruchem posuwistym zombie, po ponownym uśmierceniu nieboszczyka z  ust naszego herosa padają słowa typu „było blisko”. Ogólnie w tej kwestii nie mam zastrzeżeń.

Gra jak możecie zauważyć na zamieszczonych w recenzji screenach oraz znajdującym się  w odnośniku gameplay’u wygląda fenomenalnie. W dodatku, chodzi wyjątkowo płynnie, nawet na moim dość już starawym Samsungu Galaxy S II. Nie żeby mi to przeszkadzało, po prostu warte jest to odnotowania i zaliczam to jako zaletę tej gry.

Na pytanie czy gdybym mógł cofnąć czas i wiedział co spotka mnie po uruchomieniu Dead Trigger nadal bym ją kupił?

Odpowiedział bym TAK. Prawda jest taka, z ręką na sercu mogę się przyznać, że pozycji tej nie przeszedłem do końca po prostu nie chciało mi się, gra niema tego czegoś, uważam że brakuje jej grywalności. Jednak nie żałuje zakupu, ponieważ samo to co widzi się na ekranie smartfona, cała ta spektakularna oprawa audiowizualna była warta  moich 3 zlotych wydanych na tą produkcje. Podejrzewam też, że do opisywanej dzisiejszego dnia „strzelanki” jeszcze przysiądę i ją przejdę. To tyle ode mnie dziękuje za czas spędzony na czytanie tej recenzji.

Warto zobaczyć też:

+ Oszałamiająca oprawa audiowizualna!!
+ Całkiem sporo misji
+ Działa mega płynnie na SGS II
- Znikoma grywalność
- Nieumarłym dziwnie z oczu patrzy 🙂
0 Likes
0 Dislikes